Jak przetrwać ten kryzys? Biznesowo i prywatnie

Nasz świat wywrócił się do góry nogami. Czy tego chcemy czy nie, jest inaczej i w tej nowej rzeczywistości jakoś musimy się odnaleźć.

Dokładnie 83 dni temu obchodziliśmy Nowy Rok. To był czas podsumowań, bilansów, ale nade wszystko tworzenia nowych planów i snucia wizji co chcemy zrobić w ciągu tych najbliższych 12 miesięcy i jakie sukcesy chcemy osiągnąć. I dość nagle wiele z tych naszych planów rozsypało się jak domek z kart. Każdy kolejny dzień przynosi nowe wiadomości i nowe ograniczenia, którym musimy się poddać. Część z nas wpadła w panikę, część korzysta z fantastycznego(?) mechanizmu wyparcia i udaje, że nic się nie dzieje.

Okresowo nas wszystkich dopadają obydwa te stany, przeplatane jeszcze względnym spokojem i zajmowaniem się rzeczami na które mamy realny wpływ.

Na jakim Ty jesteś etapie? Co robisz? Działasz czy zastygłaś w bezruchu i czekasz co będzie dalej?

Najważniejsze to po prostu przetrwać ten trudny czas. Pozwolić sobie na wszystkie myśli, strachy, dołki, ale też nie blokować dobrego humoru, nie odcinać się od marzeń i optymistycznej wersji świata. Cały ten miks uczuć jest nam potrzebny. Narzekanie czy panika rozładowuje to ogromne napięcie, a dobry humor i widzenia szklanki do połowy pełnej pozwala połączyć się z naszą wewnętrzną siłą i mocą i uwierzyć, że jesteśmy si damy radę.

Organizacja naszego nowego życia wymaga przekierowania części naszych zasobów. To co do tej pory było łatwe i banalne, teraz staje się logistycznym wyzwaniem. Nauka dzieci w domu, zrobienie zakupów, załatwienie pilnych spraw, pomoc starszym czy słabszym członkom rodziny lub przyjaciołom. Trudno więc pracować w takim samym wymiarze czasowym, jak wcześniej. I to też trzeba wziąć pod uwagę.

Odpowiedzialność

Niezwykle ważna jest solidarność, współpraca i wzajemne wsparcie. Już wiadomo, że nasza kwarantanna nie skończy się na 14 dniach. I to naprawdę nie jest tak, że jak masz biznes online to jesteś chroniona i ta cała sytuacja Cię nie dotyczy. Im dłużej trwa epidemia i im większe zatacza kręgi tym gorzej dla nas wszystkich. To są naczynia połączone. Każdy kolejny przypadek zachorowania niesie za sobą ważne konsekwencje. Kolejne osoby są poddawane kwarantannie, zamykane są sklepy, ograniczane są usługi, ludzie nie pracują, więc nie zarabiają. Im mniej zarabiają, tym mniej wydają… Prędzej czy później to wszystko w każdego z nas uderzy.

Nie chodzi mi o to, żeby kogokolwiek straszyć. Raczej o to, żeby uzmysłowić tym, którzy jeszcze nie rozumieją, że to jest nasza wspólna walka z tym wirusem dla dobrego każdego z nas osobna i wszystkich razem.

Przedłużająca się kwarantanna i epidemia mają swoje konsekwencje zdrowotne, gospodarcze, ale też społeczne. Ludzie bardzo różnie ten trudny okres przeżywają, pojawiają się kryzysy osobiste, w relacjach, stany depresyjne.

To dlatego odpowiedzialne zachowanie każdego z nas jest tak ważne. To nie są żarty, ani wagary, a my nie jesteśmy uczniakami, którzy zamiast na kwarantannę mogą sobie skoczyć na plac zabaw (czyt. wizytę w siłowni, u kosmetyczki, ploteczki z przyjaciółką czy niepotrzebne zakupy). Każdy nasz nierozważny ruch może uruchomić domino w którym wydarzy się wiele niepotrzebnego cierpienia i kłopotów.

Co więc można robić mając na uwadze powyższe? Oczywiście zostać w domu.

A co można robić w domu? Można poddać się marazmowi, czego nie polecam lub też działać zgodnie z jakimś większym planem i sensem.

  1. Przede wszystkim uważaj na dni spędzone w piżamie i poniedziałki, które niczym nie różnią się od niedzieli. Oczywiście każdy z nas potrzebuje takich dni, kiedy snuje się bez celu po domu i nie chce mu się nawet ubrać. Aktualny czas pewnie sprzyja takim potrzebom i nastrojom, ale niech Ci to nie wejdzie w nawyk. Daj sobie zgodę na jeden taki dzień, może na kilka, lub nawet na tydzień, ale na tym poprzestań. Wstań rano, umyj się, ubierz, zjedz śniadanie i pracuj w domu oraz działaj tak, jakbyś pracował w biurze. Zaplanuj czas na pracę, na aktywności z bliskimi i na swój osobisty rozwój czy relaks. Rób wolne weekendy i nie dawaj się wkręcać w taki sam rytm dnia 7 dni w tygodniu. Niech te dni czymś się od siebie różnią.
  2. Rozwój biznesu. Nie można mieć na ten moment pewności, jak dalej funkcjonować będą nasze firmy. Warto poszukać planu B, a nawet C. Pomyśl co umiesz, co możesz sprzedawać, jakie usługi możesz zaoferować. Czy możesz rozszerzyć swoją działalność, czy może zupełnie się przebranżowić? To jest też dobry moment na to, żeby skupić się na tworzeniu ebooka, kursu online, warsztatów. Po to, żeby potem, jak wszystko będzie wracało do normy, ruszyć z promocją i sprzedażą. Zrób też audyt swojej strony internetowej oraz profili w mediach społecznościowych. Zobacz czy jest coś co możesz poprawić lub zmienić. Pomyśl nad nową formą komunikacji ze swoją społecznością. Może liv’y, InstaStory lub filmiki na Youtube.
  3. Edukacja. Naucz się wreszcie tego na co wciąż nie starczało Ci czasu oraz pomyśl o zupełnie nowych rzeczach, które mogą wynikać z punktu. W sieci znajdziesz teraz naprawdę mnóstwo materiałów, również tych darmowych lub po dużej obniżce i zrób z tego użytek. Nie rzucaj się na wszystko, nie działaj w chaosie. Raczej skup się i pomyśl czego naprawdę powinnaś się teraz nauczyć. Co będzie miało realne znaczenie dla Twojego biznesu i Twoich możliwości sprzedażowych. Drugi wariant-pomyśl czego zawsze pragnęłaś się nauczyć, ale nigdy jakoś nie było okazji. Ja na przykład całe lata odkładałam naukę hiszpańskiego i wreszcie teraz znalazłam na tę naukę przestrzeń. Nie jest to chyba nic co pomoże mi w pracy, ale za to ogromną przyjemność sprawia mi wypowiadanie tych nowych słówek, a nawet całych zdań.
  4. Oszczędzanie. Pandemia koronawirusa i ten szczególny czas kwarantanny oraz poczucie zagrożenia, które wszyscy odczuwamy, w wielu z nas wyzwolił dużo życzliwości i chęci wspierania innych. Mnóstwo ludzi oferuje teraz swoje usługi za darmo. Zdania na temat tego czy to dobrze czy źle są podzielone. Rozumiem argumenty obydwu stron, ale skłaniam się raczej ku wersji, że to jest coś pozytywnego. Podejdźmy do tego jednak na zasadach barteru i czegoś dobrego co popchniemy również dalej. Jeśli ktoś zgodzi się nauczyć Ciebie, na przykład podstaw SEO lub tworzenia stron internetowych za darmo, zaoferuj mu coś od siebie. Jeśli barter z tą konkretną osobą nie wchodzi w grę, naucz kogoś innego. Myślę, że warto korzystać z takich usług pod warunkiem, że realnie przydadzą nam się one w życiu i że my również spełnimy wobec kogoś taki dobry uczynek. Wtedy ta fala wzajemnego wsparcia ma sens. Bierzmy, ale też dawajmy. Zastanów się też pięć razy, albo i pięćdziesiąt zanim kupisz teraz jakąś nową rzecz. Nowy kurs, książkę, sukienkę albo gadżet. Z jednej strony to wspomaganie innych biznesów, które nierzadko już teraz stoją nad przepaścią. Oczywistym jest też, że kupowanie nakręca gospodarkę. Z drugiej strony nikt z nas nie wie, jak długo to potrwa, jak duży będzie kryzys, jak będzie wyglądał rynek naszej branży i kiedy zaczniemy znów normalnie zarabiać. Apeluję więc o zadbanie o odpowiednią kolejność. Najpierw zadbaj o swoje finanse. To naprawdę nie jest sztuka wydać teraz pieniądze, żeby za kilka tygodni czy miesięcy samemu potrzebować pomocy. Być może znajdę się wtedy świetni i kochani ludzie, którzy wspomogą Twój biznes, a może nie. Nikt tego dziś nie wie. Zrób więc porządny raport dotyczący swoich finansów. Zobacz ile masz pieniędzy, jak długo możesz przeżyć bez dochodu i dopiero wtedy zarządzaj tym co masz.
  5. Networking. Relacje są najważniejsze na świecie. Każde. Inni ludzie są naszą kotwicą. Ani pieniądze, ani uroda, ani super ważne stanowisko nie jest tak ważne, jak to jakich ludzi masz wokół. Budowanie siatki znajomych czy przyjaciół z którymi razem można iść w tę cudną i trudną zarazem wędrówkę, jaką jest życie to jedna z ważniejszych rzeczy, jaką możemy dla siebie zrobić.  I networking jak najbardziej się w to wpisuje. Z jednej strony jesteśmy oddzieleni od siebie i nie możemy spotykać się z ludźmi, ale z drugiej ta wspólna, acz osobna kwarantanna bardzo też nas do siebie zbliża. Tworzą się więc grupy na Facebooku, ludzie skrzykują się na Zoom party, pomagają sobie rozmową, uśmiechem czy samą obecnością, np. oglądając w tym samym czasie ten sam film:) Te relacje mogą pozostać tylko prywatne, ale mogą też zaowocować wspólnymi projektami zawodowymi, teraz lub w przyszłości. Tylko błagam, nie traktuj innych przedmiotowo. Tu nie chodzi o wykorzystywanie ludzi, ale o prawdziwe relacje z których rodzą się wspaniałe rzeczy.
  6. Relaks. To wydaje się absolutnym truizmem, ale ten relaks i odreagowanie jest nam teraz naprawdę niezbędny! Po pierwsze po to, żeby rozładować ten ogromny stres, którego wszyscy doświadczamy. Obawa o teraźniejszość i przyszłość jest niezwykle obciążająca. Po drugie, po to, żeby nie wyładowywać tych stresów na innych ludziach, czyli najprościej mówiąc na naszych bliskich. Tych z którymi teraz siedzimy w domu prawie 24 godziny na dobę. W normalnych warunkach mamy swoje sprawy, zajęcia, czas spędzony osobno i wracamy do siebie stęsknieni. Teraz przebywamy razem i bardzo często jest to powód do szczęścia i zacieśnienia więzi, ale bywa tez tak, że po jakimś czasie ta kwarantanna pokazuje wszystkie punkty w których się nie stykamy, wszystkie zadry i rysy. I doprowadza do przeciążenia i ostrych kryzysów. Po trzecie, prowadzenie biznesu to nie tylko kwestie merytoryczne, słupki sprzedażowe i techniki negocjacji. To, jakim jesteś przedsiębiorcą to niejako efekt tego, jakim w ogóle jesteś człowiekiem. A to w jaki sposób żyjesz ma realne przełożenie na Twoje pomysły, kreatywność i szerokie horyzonty. Nie zapominaj więc o poświęcaniu czasu na rzeczy, które Cię budują, choć nie są w klasycznym rozumieniu tego słowa produktywne. Kiedy, jak nie teraz będziesz mieć czas na czytanie ciekawych książek, oglądanie inspirujących filmów, czy swobodne rozmyślanie nad sensem, które doprowadzi Cię do fascynujących wniosków. No, kiedy?

Kryzysy bywają strasznie bolesne. Chyba nikt z nas nie chce ich doświadczać i mierzyć się z nimi. Najczęściej jednak nie mamy wyjścia i musimy stawiać im czoła.

W języku chińskim pierwsza sylaba słowa kryzys (weiji) oznacza zagrożenie, ale druga to „przełomowy moment”, rozumiany przez wielu jako szansa. Życzę nam wszystkim, żebyśmy tej szansy nie zmarnowali.

Podziel się swoją opinią

Kasia Racisz

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.